Zamknij
Imię:

Komentarz:


Wpisz tekst z obrazka:

/ TRANSYLWANIA

Ostatnie dni maja, tygodniowa wyprawa w rumuńskie Karpaty, po drodze jedna z najpiękniejszych dróg Europy wiedzie przez przełęcz Transfogaraską. Droga w najwyższym punkcie sięga 2034 m n.p.m. widoki niesamowite, liczne serpentyny a w niższej części piękne jezioro Vidraru z zaporą wysokości 160 m. Drogę na polecenie Nicolae Ceausescu w latach 1970 – 1974 budowało wojsko. W okresie od października do końca maja droga jest niestety zamknięta. Powodem są bardzo silne wiatry oraz śnieg i lawiny. Gdy przyjechałem droga była jeszcze zamknięta ale od strony południowej udało się autem i pieszo dotrzeć do najciekawszych miejsc, które prezentuję na zdjęciach. Dalej miasteczko Bran z zamkiem Drakuli? Podobna był tu ale niedługo. Czy według legend spijał tu krew? Wątpliwe… Budowę zamku zapoczątkowali w XIII w. Krzyżacy, była do drewniana forteca strzegąca traktu między Wołoszczyzna a Trans Silvanią. Po jej zniszczeniu król Ludwik Węgierski zapoczątkował budowę kamiennego zamku. Budowla nie kojarzy się z mroczna twierdzą. Wnętrza tworzą skomplikowany labirynt rozrzuconych pomieszczeń na wielu poziomach połączonych schodkami. Łatwo tu się pogubić. Całość tworzy harmonijną strukturę ładnie wkomponowana w górzysty krajobraz. Na zdjęciach widać jeszcze Bukareszt i okoliczne miasteczka.


KAZACHSTAN / AŁMATY

Na  równinach Kazachstanu już prawie lato. Zieleń i kwiaty zdobią byłą stolice kraju Ałmaty. Jak się okazuje jest to nowoczesne i czyste miasto. Dużo  kafejek, restauracji, parków ale widać też  nowoczesna  dzielnicę  szklanych domów.

Miasto położone jest u stóp  pasma  górskiego Tien Szań gdzie jak widać na zdjęciach, w górnych partiach panuje jeszcze zima. 


KAMBODŻA / SIEM REAP - BANTEAY SAMRE

Wyprawa  z  lutego 2011 roku

Kambodżańska świątynia Angkor Vat jest właściwie zbiorem wielu kwartałów budowli. Każdy z królów lub znaczniejszych dostojników budował własną „dzielnicę” ku chwale bogom ale też i własnej. Tak powstała ta, która najbardziej urzekła mnie swym kameralnym klimatem i wielkim kunsztem wykonania. Świątynia poświęcona Hindu i Siwie. BANTEAY SAMRE zbudowana w XII wieku nosi potoczna nazwę CYTADELA KOBIET położona jest około 30 km. od miasta Siem Reap. Budowla zdecydowanie różni się od Angkor Vat czy Bayon. Świątynia nie jest wielka, lecz cechują ją wyjątkowo misterne rzeźby, reliefy i płaskorzeźby wykute w czerwonym piaskowcu. Tysiące drobnych ornamentów w zadziwiający sposób zachowały się do dziś w doskonałym stanie. Budowla jest wiecznym dokumentem wspaniałej khmerskiej kultury. Jest to miejsce, którego nie można pominąć przy zwiedzaniu zabytków tego rejonu. W latach 70-tych Czerwoni Khmerzy wykorzystywali świątynię dla potrzeb kompleksu karnego, był to ciemny i mam nadzieje bezpowrotny okres w dziejach tego kraju.


KAMBODŻA / ANGKOR VAT

Kambodża, wyprawa z lutego 2011 roku. 

Cofnijmy się nieco w czasie. XII wiek naszej ery, król Dżajawarman VII buduje stolicę państwa Kmerów. Wspaniałe miasto obrazujące hinduistyczne wszechświat gdzie wieże i fosy symbolizowały góry i oceany a świątynie siedziby bogów. Miasto zamieszkiwało około miliona ludzi. XV wiek, Angkor zostaje podbity przez Syjam, król wycofuje się na południe kraju i buduje nową stolice Phnom Penh. Opuszczone miasto zarasta potężny, równikowy las, który powoli ale skutecznie dokonuje dzieła zniszczenia. Z korytarzy i skrajów budowli wyrastają potężne drzewa kapokowe, tekowe i inne, których macki wpijają się w szczeliny miażdżąc mury budowli. Proces niszczenia trwał do końca XIX wieku obecnie budowle są zabezpieczane, tylko niewielką część pozostawiono by zobrazować stan zastany.
Ta fotorelacja obrazuje tylko ingerencję przyrody w dzieło człowieka. Obrazuje fakt, że natura jest silniejsza ponad wszystko i zawsze potrafi  przywrócić stan pierwotny świata.


GWINEA BISSAU / WYSPA ROXA (Ilhia Roxa)

Afryka Zachodnia, Gwinea Bissau - archipelag wysepek Bijagos  w odległości około 70 km w głąb Atlantyku od ujścia rzeki Geba.  Część wysepek zamieszkałych. Na zdjęciach Roxa z wioską w centralnej części wyspy. Prymitywne chatki, brak prądu, wodę donoszą kobiety z odległości około kilometra. Raz na miesiąc pojawia się lekarz lub pielęgniarka. Organizacje pomocowe zbudowały tu szkołę,  rząd  Gwinei miał zapewnić nauczyciela ale pensję płacił mu tylko miesiąc, teraz nie ma nauczyciela, szkoła stoi pusta ale mieszkańcy wioski zdają się tym nie przejmować.  Analfabetyzm  sięga  50%,  umiejący składać litery i tak niczego nie czytają, nie ma tu książek ani prasy. Nasza  nieliczna grupa przywiozła nieco zabawek dzieciom, które ustawiły się w kolejce po ich odbiór. Nie uważam tego za dobry pomysł. Tym ludziom potrzebna pomoc aktywizująca ich do starania o lepszy byt, więc tzw. wędka a nie ryba.  Rozdawane prezenty uczą dzieci, iż  dobra  dostaje  się darmo,  więc  po co pracować....


KRAJE:

WIDEO